Strona glowna
Polski
Angielski
Artykuly
Linki
Polska Rzymsko-Katolicka Misja Pastoralna p.w. Św. Brata Alberta
Biuletyny East Bay

Artykuly

Interesujace informacje o aktualnych wydarzeniach polonijnych

SKANDAL W DOMU POLSKIM - CIAG DALSZY

Autor Jan Pawlak, Clayton, California
(artykul prezentuje wylacznie poglady autora)
30 wrzesnia 2004


W dniu 19 wrzesnia odbylo sie w Domu Polskim (DP) w San Francisco zebranie, jedynego uznanego przez Sad Najwyzszy w San Francisco, Stowarzyszenia Sw. Stanislawa (SSS). Zalecona przez sad (nie wiemy dlaczego - (na wniosek Domu Polskiego) "obstawa bezpieczenstwa" skladala sie z trzech umundurowanych policjantow (kosztowac to bedzie kase Domu Polskiego co najmniej $1000).

Stoly prezydialne byly ustawione pod slonecznymi oknami, a krzeselka widowni pod scena, tak ze przy blasku slonca nie mozna bylo rozpoznac twarzy przemawiajacych uczestnikow obrad. Zabraklo naglosnienia, w rezultacie czego do publiki docieraly tylko oderwane slowa wypowiadane za stolami prezydialnymi. Wygladalo to na celowa zlosliwosc administracji DP, jakby im zalezalo na ukryciu osobowosci przemawiajacych. Dlaczego? Naglosnienie instalowane bywalo tutaj dla mniej waznych okolicznosci.

Wsrod czlonkow SS zabraklo o. Czeslawa Rybackiego, ktory zostal wyslany przez Chrystusowcow na Floryde. Za to rodzina prezesa DP Waldemara Glodka pojawila sie w komplecie: Waldemar, zona Helena, synowie Maciej i Jakub. Publika dopisala, bo pojawilo sie ponad 40 osob. Sadzac po oklaskach, wiekszosc sprzyjajaca prezesowi i sekretarzowi, druga czesc klice, ktora utworzyla kiedys fikcyjny odlam SSBS, odrzucony przez Sad Najwyzszy.

Zebraniu przewodniczyl uznany przez sad prezes Karol Zerucha w asyscie sekretarza Edmunda Lewandowskiego. Po wstepnym przemowieniu sekretarza, ktory przypomnial zebranym historie powstania SSS, reguly zarzadzania i przyjmowania nowych czlonkow, etc., glos zabral jeden z synow Glodka, ktory nawet nie wspomnial ze byl prezesem zdelegalizowanego SSBS. Dziekowal natomiast wylewnie wyjatkowej parze, ktora "poswiecila sie dla Polonii" i jest wyjatkowo "bohaterska i zasluzona". Ta wyjatkowa para to oczywiscie jego tatus i mamusia - starzy Glodkowie. Przeszedl od razu do Porzadku zebrania i probowal przewodzic zebraniu, ale zostal utemperowany przez prezesa Zeruche.

Stary Glodek, swiadomy pewnie niepopularnosci swojej kampanii oszczerstw przeciw pp. Zerucha i Lewandowskiemu na Internecie, glosu nie zabieral w ogole. Nie dziwilibysmy sie gdyby przewodniczacy nie udzielil mu w ogole glosu za wroga dzialalnosc wobec oficjalnych przedstawicieli SSS. Jak mogl on sie pokazac na tym zebraniu i z miejsca nie byc wyrzuconym ze sali na zbita twarz, to az wierzyc sie nie chce. Swoje trzy grosze czasami dorzucal drugi z synow Glodka (ten chudszy). Jednym z jego wypowiedzi bylo: "Jestesmy organizacja zamknieta i nie potrzeba nam nowych czlonkow". Prawda ile w tym bystrosci umyslu i inteligencji!? Przeciez chodzi o kontrole tych $400 tys. spadku po sp.Krawcu

Porzadek zebrania narzucony przez sedziego Alex'a Saldamando przewidywal:
1. Ustalenie statutu, ktorym ma sie Stowarzyszenie kierowac (jeden z dwoch "Niebieski" lub "Szary").
2. Czy Stowarzyszenie ma byc powiazane z Polish Roman Catholic Union of America (PRCUA)
3. Zasady przyjmowania nowych czlonkow.
4. Ustalenie specjalnego zebrania dla wyboru nowego zarzadu.

W punkcie 1. przeglosowany zostal statut "Niebieski", mimo ze dotychczas uzywano kombinacji obu. Grupa Glodka z miejsca lamie uchwalony w tym punkcie przez samych siebie statut. Probuje dodac poprawki podczas gdy statut przewiduje dokonywanie poprawek tylko w posiedzeniu rocznym (przewidzianym na grudzien b.r.) Wiecej: jakiekolwiek zmiany procedur lub przepisow moga byc dokonane tylko na przestrzeni dwoch zebran wedlug scisle okreslonego postepowania.

W pukcie 2. - Odlaczenie sie od PRCUA. Tutaj wystapil konflikt, ktoremu oponowal przedstawiciel PRCUA, argumentujac, ze ta organizacja wspoldzialala w zalozeniu Polskiego Domu, dajac na jego kupno znaczna kwote pieniedzy.
Glodkowa sitwa uchwala wszystko pod katem jedynego celu - posiasc pieniadze zgromadzone poprzednio i nie dzielic sie z nikim. Zanegowali cala historie, slepi na niezbite dowody powiazan z PRCUA od poczatku, od 1889 roku. DP ma napisane na kartach wlasnej historii, ze Dom Polski byl zbudowany przez dwa tylko towarzystwa ubezpieczeniowe: PNA i PRCUA. To glosowanie bardzo smierdzi. Prawie wszyscy glosujacy nad separacja od PRCUA sa czlonkami konkurencji - PNA. To przeciez katastrofalny konflikt interesow!!!

W punkcie 3 Glodki zaczely znowu demonstrowac konflikt z uchwalonym przez siebie Statutem i niecne zamiary ich grupy. Pierwszy z Glodkowych osilkow wystapil z "poprawka" do statutu o &"zwalnianiu z czlonkostwa bez okreslania przyczyny". Sam wniosek byl niesamowicie glupi, gdyz Statut wymaga wczesniejszego rozpisania poprawek i rozeslania do czlonkow przed zebraniem. W rzeczy samej byla to, szyta grubymi nicmi, prowokacja zmierzajaca do usuniecie niewygodnych klice Glodka - Zeruchy i Lewandowskiego, oraz przejecia prezesury przez wnioskodawce, ktory juz wczesniej zrobil sie prezesem nielegalnego stowarzyszenia SSBS. Tylko czlowiek z prymitywna mentalnoscia, moze cos takiego wymyslic. Nie zdaje on sobie sprawy z tego, ze taki paragraf w statucie jest sprzeczny ze stanowymi i federalnymi prawami, sprzeczny ze samym statutem, ktory mowi, ze za samo zlosliwe i osobistym interesem motywowane glosowanie przeciw przyjeciu nowego czlonka (a tym bardziej jego usuniecie) kwalifikuje wnioskodawce do natychmiastowego wyrzucenia ze Stowarzyszenia. Trzeba bylo u tego czlowieka nieslychanego tupetu, arogancji i braku poczucia elementarnej przyzwoitosci aby cos takiego zdefiniowac. Statut uchwalony, mowi wyraznie: "Do Towarzystwa moze nalezec kazdy Polak i Polka rzymsko-katolickiej religii." Kropka! KAZDY!
Oczywistym jest, ze Glodki zamierzaja przejać monopol i kontrole nad bogatym Stowarzyszeniem. Ustalone byly kiedys zasady przyjmowania nowych czlonkow przez wprowadzenie, zastosowane zarowno do Lewandowskiego i wszystkich Glodkow. Dlatego tez "zginely" w DP protokoly z zebran z 2002 roku. Wymyslili oni glosowanie po to by nie dopuscic nowych czlonkow do organizacji.
Prezes Zerucha, zaskoczony pewnie tego rodzaju prowokacja, ulegl (nieslusznie) i poddal to pod glosowanie. Cala sitwa za tym glosowala. Zachecona tym pozornym sukcesem, sitwa wniosla w punkcie 4-ym o ustalenie zebrania wyborczego na 3 pazdziernika br., czyli na znacznie wczesniejsza date niz sugerowana przez sedziego (przed grudniem) i przed zatwierdzeniem przez niego protokolu tego zebrania. Widac, ze sami nie licza na zatwierdzenie przez sedziego tego rodzaju "postanowien" i zamierzaja go zaskoczyc faktami dokonanymi.
Juz teraz sam Glodek sprawuje funkcje prezesa Domu Polskiego, jego zona do niedawna - Stowarzyszenia Literacko Dramatycznego (dawnego "Kolka Literacko Dramatycznego" tez czlonka Domu Polskiego, ktorym Glodkowie zawladneli i zmienili nazwe, w podobny sposob, jak pragna zawladnać SSS, Jeden z mlodych Glodkow usiluje przejac prezesure SSS, a drugi pewnie bedzie sie lakomil na prezesure Polskiego Stowarzyszenia W Kaliforni, trzeciego czlonka DP, ktorego wiceprezesem i tak juz jest stary Glodek. Wtedy gang Glodkow przejmie kompletnie kontrole nad Domem Polskim i jego znacznymi zasobami finansowymi.

Cala ta dzialalnosc Glodkow przypomina dzialalnosc "Piatej Kolumny" hitlerowskiej, podkopujacej i oslabiajacej dzialalnosc rzadow za granica Rzeszy. Dzialalnosc nasladowana przez Polska Partie Komunistyczna, ktora zwlaszcza kiedy byla w rozsypce pod naciskiem "Solidarności", wysylala swoich emisariuszy na podgryzanie i przejmowanie roznych placowek Polonijnych.

Nie mozemy sie tutaj nadziwic, ze nie widza tego zagrozenia dzialacze domu Polskiego jak p. Jasinski, p. Janiszewski (z zona), p. Sikora i inni - chocby p. Krystyna Chciuk !!!??? DLACZEGO?

P.S.: W E-LISTACH Domu Polskiego ukazaly sie piate juz wypociny Waldemara Glodka. Tym razem atakuje nie tylko p.Lewandowskiego ale i panow Michte i Pawlaka, a nawet Ciepielika. Jest to dwustronicowy spazm wscieklosci spowodowany zdemaskowaniem jego falszu przez tych ostatnich. Jesli jego pierwsze wypociny zawieraly konkretne, choc sfalszowane argumenty, to jego piate, podobnie jak 2, 3 i 4 nie zawieraly zadnych faktow, tylko zapluwanie sie i pienienie Glodka. Godne w tym sa jednak uwagi dwie rzeczy:

1. Przyznanie sie Glodka, ze mieszka w DP za darmo w zamian za "opiekowanie sie zabudowaniami". W ciemnocie swojej zapomina, ze to stanowi tez wynagrodzenie, od ktorego trzeba placic podatek federalny i stanowy.

2. Dalej pisze on: "...pieniadze na Polish Club, Inc. darowane zostaly Domowi Polskiemu a nie spoleczenstwu ...". Tutaj Glodek puscil farbe. Poniewaz identyfikuje sie on jako "Dom Polski", znaczy, ze on ma wylaczne do nich prawo!!!

Tupet i chamstwo nieslychane. Co na to wszyscy inni "dzialacze" Polonijni ???

P.s.2: Bezczelnosc Macieja W. Glodka nie zna granic. Jak sie dowiaduje nasza redakcja, ten czlowiek wyslal zawiadomienia o zebraniu wyborczym 3 pazdziernika wlasnorecznie podpisane? Jest to przywilej i wylaczne prawo (obok prezesa) sekretarza Towarzystwa. Maciej W. Glodek nie ma zadnej odpowiedzialnej funkcji w zarzadzie SSS i uzurpuje sobie takie przywileje prawem "Kaduka".

P.s.3: W ostatniej chwili dowiadujemy sie, ze prezes Zerucha rozeslal powiadomienia o przesunieciu zebrania wyborczego na termin po zatwierdzeniu protokolu zebrania, ktore zeszlo na tak fatalne tory. Zbieglo sie ono z podobna decyzja sedziego, oraz ustaleniem daty rozpatrzenia prawidlowosci ostatniego zebrania na 15 pazdziernika.



Zdjecie: Stol prezydialny

design by Mariusz Wilkolaski
© Copyright 1995-2004, Edmund Lewandowski